poniedziałek, 10 kwietnia 2017

ŁOBSIECZKI i takie tam dywagacje


Troszkę się zamyśliłem i o mały włos odrąbałbym sobie kawal kciuka. 
Ale nie ma tego złego jak to mówią. 
Przynajmniej mam pretekst do opowiedzenia Wam o...
ŁOBSIECZKACH i KRZOSANIU

~1~
CO TO SĄ ŁOBSIECZKI?
Najprościej rzecz ujmując:
SĄ TO O(B)CIOSANE GAŁĘZIE.
NA OGÓŁ Z DRZEW IGLASTYCH.
Ale jeszcze prościej będzie posłużyć się przykładami z życia:
To są łobsieczki:

 







~2~
CZYM SIĘ JE OBCIOSUJE?
SIEKOCZE 
czyli tasakiem leśnym.

ja przez ostatnie lata używałem TEGO modelu:
źródło zdjęcia: http://agrobud.pl/img/products/19/92/9/1_max.jpg

PS 
Nie jest to ani lokowanie, ani antylokowanie produktu.
Nikt mi za nic nie płacił.


~3~ 
Czy kciuk na tytułowym memie jest moją własnością? 
TAK.
Ciachłem go sobie tak, że przeszło przez paznokieć i odcięło kawałek kości paliczka, 
ale pani chirurg z  przychodni w Ustroniu bardzo ładnie to pozszywała! 
Zakładanie szwów przez paznokieć to naprawdę jest finezja! 


~4~
Skoro wiecie już co to są łobsieczki i siekocz
to w celu podszlifowania (dialektu) wiślańskiego, 
proponuję na koniec trochę poezji, czyli
fraszkę leśną w gwarze.
[mojego autorstwa]:


"Na łobsieczków krzosani"

Krzosołech łobsieczki doś łostre siekocze.
cosich sie zamyślił - teraz wrzeszcze, skocze.

Jak sie przi robocie mylśli ło gupocie,
To ni ma krzosani, jeny dziadowani.

1 komentarz:

  1. Szkoda palca, ale dobrze, że dalej nie poszło ;)
    Natomiast co obciosywania drewna, to jeszcze żywo w pamieć ma kuty ośnik (lub ośniak) :)
    Palec do wesela będzie jak nowy :)))))
    Pozdrawiam serdecznie :))))

    OdpowiedzUsuń