poniedziałek, 8 sierpnia 2016

CIEŃKÓW WIECZOROWĄ PORĄ

ZAPACHNIAŁO SYNESTEZJALNIE TETMAJEREM I TATRAMI, 
ALE TO TYLKO DLA ZMYŁKI I DLA KLIMATU TEŻ TROSZKĘ...

A BYŁO TO TAK:


WYSZEDŁEM PRAWIE RUTYNOWO JAK TO SIĘ MÓWI -Z WIECZORA- NA CIEŃKÓW (NIŹNI).


BYŁO TO PO MOCNEJ BURZY.
GRUNT NAGRZANY UPAŁEM, A POWIETRZE SCHŁODZONE.

  
OSTATNIE KROPLE JESZCZE TU I ÓWDZIE SPADAŁY, ALE WIADOMO BYŁO, 


ŻE JUŻ PO WSZYSTKIM, ŻE JUTRO ZNÓW ZAŚWIECI SŁOŃCE. 


WIEM, ŻE WSPOMINANA TUTAJ GÓRA MOCNO SIĘ NAM SKOMERCJALIZOWAŁA, 


ALE MA JESZCZE SWOJE MNIEJ MEJNSTRIMOWE DRUGIE OBLICZE. 


ŁICZ AJ LAJK YT.
~~~~
POLECAM CIEŃKÓW WIECZOROWĄ PORĄ!
 

1 komentarz:

  1. Fajniste foty:)
    We wrześniu wybieram się na Cienków :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń